Islandia – Złoty Krąg w środku zimy

Islandia – Złoty Krąg w środku zimy

W grudniu wpadliśmy na głupi pomysł, żeby wykorzystać wolne okołosylwestrowe i gdzieś pojechać. Ponieważ wszędzie szybują ceny, tylko nie na Islandię, to właśnie to wybraliśmy. W tą podróż wybraliśmy się z bratem Kuby, Kamilem i jego narzeczoną Patrycją. Zobaczyliśmy głównie Złoty Krąg, czyli okrężną trasę ok 250-300 km, obejmującą kilka największych atrakcji Islandii – to najpopularniejsza trasa turystyczna w tym kraju. Ale czy na Islandię warto wybrać się zimą?

Iwona Marczak

Nazywam się Iwona, a Ty znajdujesz się na radosnej stronce o podróżowaniu. 60 krajów, 6 kontynentów, 3 podbródki – czyli dużo rodzinnych przygód, uśmiechu, sporo przydatnych wskazówek i absolutnie niepoważnego humoru 🙂

Nocleg

Spaliśmy w pensjonacie położonym bardzo blisko Złotego Kręgu, w uroczej miejscowości Selfoss. Każda para miała własny mały domek, wyposażony w sypialnię, łazienkę i kuchnię. Domki byłe mega ciepłe, więc wszystkich zmarźluchów uspokajam – na Islandii ogrzewanie działa bardzo dobrze, nawet przy skrajnie niskich temperaturach. Do tego na terenie obiektu dostępne było jacuzzi z wodą z gorącego źródła, a taka kąpiel w 40 stopniowej wodzie przy -20 na zewnątrz to prawdziwie emocjonujące przeżycie. Szczególnie bieg w bikini do tego jacuzzi z domku 😀 Ten nocleg znajdziecie TUTAJ.

Transport

Poruszaliśmy się samochodem 4×4 i tylko taki typ samochodu polecam wynająć w zimie na Islandii, a jeśli macie możliwość, to nawet sprawdzi się traktor, Monster Truck albo pług śnieżny xD bo niestety drogi bywają zamknięte przez intensywne opady śniegu. I nie mówię tu o jakiś drobnych drogach gdzieś w głębi wyspy, tylko potrafią do lotniska zamknąć drogę, czy z Reykjaviku do Selfoss xD Najlepiej śledzić dane na oficjalnej stronie, którą znajdziecie tutaj: LINK

Atrakcje

Złoty Krąg.
To taka okrężna trasa, którą zalicza prawie każdy turysta, odwiedzający krainę lodu i ognia. Jest na niej kilka atrakcji turystycznych, w tym, na początku, krater Kerið, który w zimie wygląda jak biały dół XD W lecie ponoć ma piękne zabarwienie. Nie wiem, w zimie był po prostu biały, z czarnymi kropkami, którymi byli turyści 😛 Ze względu na krótki dzień – od 11 do 17.30 – turyści gromadzili się tłumnie, bo wszyscy mieli tylko te kilka godzin.


Dalej można zobaczyć wspaniałe gejzery. Najbardziej znany to Geysir, to gejzer, na którego cześć nazwano wszystkie gejzery na świecie nazwą „gejzer” 😃 Teraz gościu głównie śpi, od 2016 nie było erupcji (jakbym była gejzerem, to byłabym właśnie takim, co śpi xD). Tymczasem tuż obok znajduje się bardzo aktywy Strokkur, który cieszy turystów erupcjami co 5-15 minut. Bardzo nam się to podobało. Super sprawa, naprawdę warto coś takiego zobaczyć na własne oczy, i nie, kipiąca kasza się nie liczy.

       

Jedną z gwiazd głównych programu zwiedzania jest wspaniały wodospad Gulfoss. To potężny wodospad, z dwoma spadkami, przy tych morderczych temperaturach, których doświadczyliśmy, był w dużej części zamarznięty. Wyglądał w tej aurze absolutnie zjawiskowo.

Park Narodowy Þingvellir (Thingvellir): Park Narodowy o ogromnym znaczeniu geologicznym, gdzie można zobaczyć szczelinę między płytami tektonicznymi Ameryki Północnej i Eurazji, a historycznie miejsce pierwszego islandzkiego parlamentu (Althing). W zimie nie robi dużego wrażenia, wszystko przysypane jest śniegiem – najbardziej podobał mi się tam uroczy kościółek, który przy zachodzącym słońcu wyglądał bajkowo. 

Galeria

Podsumowanie

Podsumowując: czy polecałabym taką przygodę? Raczej tylko na własną odpowiedzialność. Lepiej na Islandię wybrać się w marcu, nadal macie szansę na zorzę, a pogoda z pewnością jest lepsza i bezpieczniejsza. Też odradzam brania jedzenia do bagażu – wiecie co, w sklepach naprawdę nie jest jakoś turbo dużo drożej niż w Polsce. Jak tylko będziecie gotować na noclegu to dacie radę. No ewentualnie weźcie kabanosa xD

Dolina Wangxian – istny raj, czy turystyczne piekło?
Walia – Llyn y Fan Fach
Europa PółnocnaIslandia

Najnowsze artykuły:

Najciekawsze

Najciekawsze