Andaluzja – klejnot Hiszpanii

Andaluzja – klejnot Hiszpanii

Chciałam dzisiaj pokazać Wam, jaka śliczna jest Hiszpania. My zrobiliśmy taką wycieczkę, że przylecieliśmy do Sewilli, tam wzięliśmy samochód, który prowadził Kuba, ja nawigowałam, a tata mówił jak źle to robimy xD (mama spała). I tak dojechaliśmy do Malagi, skąd mieliśmy lot powrotny. Co zwiedzaliśmy po drodze?

Iwona Marczak

Nazywam się Iwona, a Ty znajdujesz się na radosnej stronce o podróżowaniu. 60 krajów, 6 kontynentów, 3 podbródki – czyli dużo rodzinnych przygód, uśmiechu, sporo przydatnych wskazówek i absolutnie niepoważnego humoru 🙂

Nocleg

Spaliśmy w niesamowicie pięknym domu, na przedmieściach Malagi. Obecnie dodatkowo dom jest wyposażony w basen, więc cena jest dużo wyższa, niż kiedy my tam byliśmy, jednak nadal uważam, że to świetna opcja dla 4 osób – są 3 pokoje, dwie łazienki, kuchnia, taras i okolica jest po prostu wspaniała: LINK

Transport

Wynajęliśmy samochód w Sewilli, a oddaliśmy w Maladze – to dlatego, że przylot z Portugalii mieliśmy właśnie do Sewilli, a wylot do Krakowa – z Malagi. Miało to więcej sensu, i wyszło korzystniej finansowo, niż jazda transportem publicznym, lub wracanie się do Sewilli (lot z Malagi do domu był tańszy). Samochód wynajęliśmy przezz wyszukiwarkę Kayak w firmie GOLDCAR.

Atrakcje

  • Sewilla, i wspaniały plac Hiszpański (powstał w 1929 roku w ramach wystawy Iberoamerykańskiej, więc to stosunkowo nowy zabytek) oraz Katedra Najświętszej Marii Panny w Sewilli. Niegdyś meczet, dziś jedna z najwspanialszych gotyckich świątyń na świecie, Katedra jest olbrzymia – to pięcionawowa  budowla o długości 116 metrów! Wejście jest płatne, chyba, że wchodzicie na modlitwę – tak zrobiliśmy, jednak w takim przypadku nie wolno robić zdjęć – toteż nie robiliśmy. Zatem musicie mi uwierzyć na słowo, że ta katedra jest po prostu przepiękna, i koniecznie musicie ją odwiedzić, będąc w Sewilli!

Niestety nie udało nam się, przez brak czasu, wejść do Alkazaru Królewskiego, ponieważ nie mieliśmy wcześniej zakupionego biletu, a kolejka nawet z biletem miała kilometry. Mimo to wrócimy kiedyś, żeby to nadrobić, bo to pałac należący niegdyś do kalifatu kordobańskiego, i takiej architektury, która jest mieszanką elementów sztuki muzułmańskiej, gotyckiej i renesansowej, nie znajdziemy nigdzie indziej.

  • Setenil de las Bodegas, to taka śliczna miejscowość którą już od dawna marzyłam, żeby zobaczyć. Małe białe domki przykryte wielkimi głazami, które leniwie spływają na dachy, jak ciężka kamienna kołderka. Strasznie nam się podobało, tata jednak doceniłby to miejsce bardziej, gdyby miało tramwaje; Zaparkować polecam na

    Parking de Tierra, stamtąd wygodnie zejdziecie w dół do miasteczka, szczególnie warto udać się na uliczkę Cuevas del Sol, no i na punkt widokowy Mirador del Carmen, z którego widać całe białe miasteczko. No właśnie, bo miasteczko to należy do listy miast o nazwie Pueblos Blancos – pięknych miasteczek, których cechą charaterystyczną jest biały kolor domów, bielonych wapnem. Miasteczka rozsiane są po Andaluzji, warto zobaczyć kilka z nich.

     

           

  • Ronda, to ładna miejscowość która przede wszystkim ma niesamowity most, zawieszony nad wąwozem głębokim na 120 metrów. Warto zobaczyć most z kilku stron – budowa obecnego mostu rozpoczęła się w 1759 roku i trwała 34 lata. Poprzedni most zawalił się w 1741 roku, zabierając ze sobą życie 50 osób. Dziś to fenomenalna atrakcja turystyczna, a wiosną szczególnie pięknie wyglądała zielona okolica Rondy.

     

  • Okolice Malagi, w tym ciekawa jaskinia Cueva del Tesoro, która jest jedną z trzech na świecie jaskiń stworzonych przez morze, które można zwiedzać. Ma magiczne jeziorka, które podświetlone wyglądają jak jakaś woda życia, w której można by się wykąpać 😃

         

 

  • Playa Peñon del Cuervo – fajna plaża publiczna, ja nienawidzę się opalać więc śmiertelnie się nudziłam, dla Kuby to ekstaza więc mamy ambaras 😃 Ale polecam fanom plażowania.

W okolicy jaskini jest też kapitalne wybrzeże, ze ścieżką wzdłuż skał jak i taką płaską, dla rowerów i wózków – nazywa się to: Acantilados y Túneles de El Cantal. Naprawdę rewelacyjnie przygotowana infrastruktura. Oglądaliśmy tam zachód słońca, jeden z takich najpiękniejszych zachodów, naprawdę ognisty i z chmurami soczewkowymi.

    

  • Grenada, czyli miasto, które jest perłą Andaluzji. Najbardziej słynie z warownego zespołu pałacowego, jakim jest Alhambra. Słynie tak bardzo, że bilety trzeba rezerwować z miesięcznym wyprzedzeniem, o czym się dowiedziałam na kilka dni przed wizytą w Grenadzie, więc nawet klamki nie pocałowaliśmy, bo podjechać pod samo zamczysko też się nie da, jest tylko parking, oczywiście płatny, oddalony sporo od tej wspaniałej budowli. Daliśmy sobie spokój, bo w Grenadzie mieliśmy tylko kilka godzin (to była ta część podróży, w której miał się dobrze bawić mój tata, czyli tour de tramwaj). Pojechaliśmy za to na punkt widokowy San Nicolas, i to był strzał w dziesiątkę – było tam ślicznie, widok na Alhambrę i ośnieżone góry był po prostu spektakularny. Ta niesamowita twierdza pochodzi z XIII wieku, zbudowana przez mauretańskich kalifów, do dziś zachwyca mieszanką stylów i jest przepięknym świadectwem kultury arabskiej. Będę musiała tam wrócić, żeby ją sprawdzić w środku, ale nawet od zewnątrz zrobiła na mnie wielkie wrażenie.

     

Galeria

Podsumowanie

Potem pojechaliśmy do innej miejscowości Jean, w której nie ma nic, jest za to opuszczona trakcja tramwajowa, i w tym momencie dynamika zespołu się zmieniła, bo wszyscy w trójkę zaczęliśmy ziewać, a tata był turbo podekscytowany 😃 Wreszcie coś lepszego, niż te nudne 1000 letnie zabytki xD

Perito Moreno – król lodowców
Na wycieczkę z wózkiem – z Krakowa
Europa PołudniowaHiszpania

Najnowsze artykuły:

Najciekawsze

Najciekawsze