Chichén Itzá, cenota Il-Kil i Valladolid

Chichén Itzá, cenota Il-Kil i Valladolid

Chichen Itza, czyli jeden z siedmiu cudów świata, wspaniały kompleks świątyń i cenot na Jukatanie. Cenota Il Kil to jedna z najbardziej znanych cenot, przede wszystkim przez wzgląd na imponujące liany zwiazające od samej góry aż do wody.

Iwona Marczak

Nazywam się Iwona, a Ty znajdujesz się na radosnej stronce o podróżowaniu. 60 krajów, 6 kontynentów, 3 podbródki – czyli dużo rodzinnych przygód, uśmiechu, sporo przydatnych wskazówek i absolutnie niepoważnego humoru 🙂

Nocleg

Zatrzymaliśmy się w Valladolid, w całkiem przyjemnym, małym apartamencie. Znajdziecie go tutaj: LINK

Transport

Po Meksyku poruszaliśmy się głównie wynajętym autem, uwaga: OC i AC są obowiązkowe, więc jeśli wypożyczacie auto bez ubezpieczenia, to na miejscu będziecie zmuszeni je dokupić. Dodatkowo warto sprawdzać ceny autostrad, bo potrafią być bardzo wysokie.

Atrakcje

  • Chichen Itza: Na miejsce dobrze przyjechać wcześnie rano, my wyjechaliśmy z noclegu o 8 i o 8.40 byliśmy pod bramą atrakcji, ale polecam jeszcze wcześniej, jeśli to możliwe, bo już było sporo turystów. Nie przeszkadzało to jednak zupełnie w odkrywaniu tego fantastycznego stanowiska archeologicznego z niesamowitą piramidą na środku.

Sama piramida nie jest bardzo wielka (ma 30 metrow wysokości, Jezus ze Świebodzina 3 metry wyższy moi drodzy), ale i tak robi wrażenie. To zresztą nie jedyna świątynia znajdująca się na tym stanowisku, jest ich wiele więcej, na przykład świątynia wojowników na której składano w ofierze jeszcze bijące serca, w dodatku jest też boisko w którym Majowie grali w gałę i obserwatorium Wenus. Piękne i bardzo ciekawe miejsce, ogromna ilość straganów z pamiątkami (mamo byłabyś zachwycona), a na dodatek święta Cenota, ogromna studnia w której oczywiście Majowie topili ofiary. Ogólnie dużo jest informacji o ofiarach, po prostu na różny sposób były składane, nie brakowało im kreatywności.

Boisko do piłki nożnej Majów i trybuny.
  • Później po kilku godzinach uważnego zwiedzania wybraliśmy się do fantastycznej cenoty Il-Kil. Kochani, no coś pięknego. Pnącza zwisające z samej góry do samego dołu, piękną przejrzysta woda, niebieskie niebo, o rany wspaniale było. Pływaliśmy w niej długo, Kuba nawet skoczył do wody ze specjalnej platformy 🙂 ja się jednak trochę cykałam że z moją masą za szybko mnie ziemia przyciągnie xD w każdym razie piękne miejsce.

Niestety reszta dnia była trochę rozczarowująca. Mamy duży problem żeby znaleźć jedzenie, które będzie nam smakowało i jednocześnie nie będzie ultra drogie. I jesteśmy tym zaskoczeni, bo myśleliśmy że jedzenie w Meksyku będzie pyszne i tanie. Tym razem najpierw trafiliśmy na fatalne quesadillas, a następnie kiedy znowu spróbowaliśmy zjeść w innej restauracji, i chcąc oszczędzić zamówiliśmy jeden sok na pół, kelner przyniósł wiadro soku rozcieńczonego z wodą i dwie szklanki 🙈 na razie, po tygodniu jeszcze ani razu specjalnie mi nie smakowało, może kiedyś w końcu się uda, a może mój żołądek ma jeden program: pierogi/rosół/kotlet/gołąbki i koniec xD zobaczymy.

  • Po jedzeniu oglądaliśmy jeszcze Valladolid, to taka kolorowa miejscowość, ale zmęczona tym intensywnym trybem wycieczki nie potrafiłam jej docenić. Na nocleg dotarliśmy późno, znowu zahaczając o bardzo drogą autostradę. Wycieczka wychodzi dwukrotnie więcej, niż początkowo planowaliśmy, przez te wszystkie dodatkowe koszty.

Galeria

Podsumowanie

Chichen Itza, jak jednogłośnie uznaliśmy, zasługuje na miano jednego z 7 Cudów Świata. To wspaniały obiekt, chociaż w samym Meksyku jest kilka innych kompleksów świątynnych które nie ustępują mu wspaniałością. Meksyk, mimo trudności i częstego bycia naciąganym jako turysta, ma atrakcje najwyżej klasy.

Palenque – wodospady ze snów
Saksonia – perła Niemiec
Ameryka PółnocnaMeksyk

Najnowsze artykuły:

Najciekawsze

Najciekawsze