Nazywam się Iwona, a Ty znajdujesz się na radosnej stronce o podróżowaniu. 60 krajów, 6 kontynentów, 3 podbródki – czyli dużo rodzinnych przygód, uśmiechu, sporo przydatnych wskazówek i absolutnie niepoważnego humoru 🙂
Oslo – niedoceniana stolica Norwegii
Oslo – niedoceniana stolica Norwegii
Wybrałam się z tatą na kawkę do Oslo ❤️
Tak naprawdę to wiecie, kawkę sobie sami robiliśmy w mieszkanku z saszetki 3 w 1 bo całe jedzenie wzięliśmy z Polski xD
Jak zaoszczędzić chociaż troszkę na wycieczce do Oslo? – weźcie ze sobą tatę, zapewnia bardzo dużo mielonek, słodyczy i w ogóle jest kochany.

Nocleg
Spaliśmy w przyjemnym apartamencie, mogę go Wam polecić, znajdziecie go tutaj: LINK
Transport
Zamiast jechać z lotniska Torp autobusem albo pociągiem, weźcie sobie PKS polskiego przewoźnika 😃 busik z polskim ziomkiem jest trochę tańszy, gościu jedzie jak to Polak – szybko, przepisowo (bo wysokie kary) i pewnie, a w dodatku jest to wesoły polski busik.
– kupcie sobie kartę miejską na 24 godziny, można z nią pływać promami, jeździć każdym środkiem transportu w obrębie Oslo 🙂
Atrakcje
Ciekawe miejsce do odwiedzenia w Oslo? Największe muzeum Norwegii!
- W Oslo na półwyspie Bygdoy można znaleźć kilka ciekawych muzeów. Jednym z nich jest pierwsze na świecie muzeum na świeżym powietrzu, czyli Norsk Folkemuseum – gigantyczny skansen, w którym można znaleźć 150 budynków poprzenoszonych z różnych miast i wsi Norweskich.

Gwiazdą muzeum jest kościół typu stav z ok. 1200 roku, przeniesiony z miejscowości Gol.
Miejsce strasznie mi się podobało, czułam się jak Alicja w krainie czarów, tylko taka trochę starsza i taka która nie odmawiała sobie za bardzo czekolady xD

UWAGA: Warto wybrać się także do muzeum Łodzi Wikingów, podczas mojej wizyty w Oslo było ono nieczynne.
- Jeśli jesteście fanami architektury, która swoje latka już ma, to koniecznie musicie odwiedzić w Oslo dwie uliczki – Telthusbakken i Damstredet. Tuż obok tej pierwszej (plis nie chce mi się znowu pisać tej długiej nazwy) znajduje się najstarszy w Oslo kościół i w ogóle najstarszy budynek- Gamle Aker kirke.

Okolica jest absolutnie przeurocza, domki wyglądają jak z piernika i miałam ochotę je schrupać, tylko potem trzeba by się użerać z babą Jagą, więc zadowoliłam się snickersem.
Oprócz tego można wybrać się na zamek, z którego roztacza się piękny widok na zatokę. Warto też rzucić okiem na niezwykłą operę w kształcie kry lodu wsuwającej się do fiordu – to niezwykła opera, ponieważ można chodzić po jej dachu (nie próbowałam, żadna ze mnie cat woman, jestem raczej foczka woman, gromadzę sadełko na zimę).
W końcu mój tata miał chwilę czasu dla córki! która postanowiła pokazać mu inny środek transportu niż ukochane tramwaje – mianowicie prom 🛳️
Promy odpływają z portu w Oslo i te, które płyną na najbliższe wyspy, są w cenie najtańszego biletu na komunikację miejską (jedynie średnia krajowa w Polsce) i można pływać sobie do woli. A jest to cudna atrakcja, bo pijesz sobie kawkę (wypłato żegnaj) i patrzysz jak za nowoczesną szybką statek mija urocze wysepki.

- Wysiedliśmy na wysepce Hovedoya, gdzie można zobaczyć ruiny zamku, no i oglądać też sporo ptaków tam występujących. Są bernikle białolice, gęsi gęgawy, ostrygojady i ciekawe, bo rzadkie kaczki – ededrony. Ededrony chyba mają teraz okres godowy, bo co spojrzałam to wyznawały sobie miłość (samica kochani jest wtedy pod wodą, co za poświęcenie xD).
Norwegowie świętowali na świeżym powietrzu urodziny i inne okazje, ogródki były pełne, wiecie, 7 stopni, upał 🏜️
- Polecam też w ramach biletu na komunikację wsiąść do tramwaju linii 19 i dojechać nim na stację Ljabru skąd roztacza się piękny widok na zatokę. Z tramwaju już w trakcie trasy można zobaczyć Oslo z góry, więc macie z głowy przejażdżkę widokową 😀

Galeria
Podsumowanie
Oslo jest ciekawą stolicą, choć gaśnie przy przepięknych fiordach Norwegii, to jest to świetna destynacja na city break.










































