Serdecznie polecam nocleg, z którym miałam przyjemność współpracować na Dolnym Śląsku. Jurty i domki kopułowe 4 Żywioły położone są bliską Lądku Zdrój, z czystym sercem mogę je polecić – nowiutkie, czyściutkie, w przyjemnej lokalizacji blisko jeziora, z przepysznymi śniadaniami. Tutaj znajdziecie LINK.
1. Kościoły Pokoju w Świdnicy i Jaworze.
Jednym z bardziej poruszających miejsc, które odwiedziliśmy na naszej krótkiej wycieczce, był Kościół Pokoju w Świdnicy. Świdnica w ogóle zrobiła na nas miłe wrażenie, ale ten Kościół zrobił piorunujące. Kuba zaczepił ochroniarza, który tam był, żeby opowiedział nam trochę o tym miejscu. I ten starszy pan snuł opowieść, która otoczyła magią to miejsce.
Okazało się, że Habsburgowie zezwolili Ewangelikom na wybudowanie kościołów, ale warunki takiej budowy były niezwykle surowe. Kościół musiał być:
-wybudowany poza murami miasta (Kościół Pokoju znajduje się na cmentarzu poza centrum).
– wybudowany z nietrwałych materiałów, takich jak drewno, glina, słoma (a stoi już 300 lat)
– nie przypominać z wyglądu świątyni
– Nie posiadać dzwonnicy (dzwonnica jest, ale oddalona od kościoła)
– okres budowy nie mógł przekraczać roku (wybudowali go w 9 miesięcy!)
Mimo tych trudności, powstały 3 takie kościoły. Ten w Świdnicy mieści w sobie 7500 osób! I już wtedy pomyślano o ewakuacji, bo drzwi do kościoła znajdują się z każdej jego strony. Oprócz tego Świdnickiego do naszych czasów ocalał jeszcze ten w Jaworze, i jest równie piękny.
Jak będziecie na Dolnym Śląsku, to wizyta w tym magicznym miejscu jest obowiązkowa.
2. Kotlina Kłodzka: Międzygórze, Kłodzko, Wodospad Wilczki, Lądek Zdrój.Kolejne niesamowite i cudowne miejsce na Dolnym Śląsku to Międzygórze. W Miedzygórzu najpierw warto zwiedzić wodospad Wilczki, który spada z 22 metrów. Potem warto przespacerować się po miejscowości i skręcić w lewo, tam czekają nas niesamowite wille w stylu Alpejskim. Po drodze trzeba koniecznie wejść do jednego sklepu z pamiątkami, nazywa się Galeria Kotlina. W tym sklepie można kupić piękne, ręcznie robione pamiątki, a to wspaniała odmiana od wiecznej chińszczyzny.
Międzygórze bardzo nam się podobało, jest to też świetna baza wypadowa w góry, jak ktoś lubi po nich chodzić.
Kłodzko również jest piękną miejscowością z bardzo urokliwym, choć niewielkim centrum.
3. Kolorowe Jeziorka w Rudawach Janowickich (te najlepiej wyglądają wiosną). Miejscem które chyba najbardziej nas zauroczyło były kolorowe jeziorka, bo one są naprawdę kolorowe (a mówi to daltonistka, jak ja widzę te kolory, to Was muszą chyba razić). Są w sumie cztery, jedno żółte (jak taka woda w oczku wodnym którego dawno nikt nie czyścił), jedno bordowe (jak jeziorko pełne whisky, marzenie każdego chłopa z brodą który chodzi do barbera a whisky pije do owsianki), jedno turkusowe (jak oczy mojego ukochanego) i jedno zielone (jak oczy ukochanej Zenka Martyniuka). Jeziorka znajdują się na terenie Rudawskiego Parku Krajobrazowego, a powstały przez wykopaliska pirytu – kiedy zaprzestano kopania, dziury wypełniła woda zabarwiająca się od minerałów na zjawiskowe kolory. Niestety wiem, że nie zawsze jeziorka wyglądają tak spektakularnie, ich kolor się zmienia lub zmienił, odkąd tam byliśmy – opieram się jednak na swoim wrażeniu, a ono pozostaje niezwykle kolorowe.
4. Klasztor w Lubiążu, bodajże drugie co do wielkości opactwo w Europie, co roku odbywa się tam festiwal Slot Art. Szczególnie warto zobaczyć wnętrze, z którego, choć nie ostało się wiele, bo zaledwie jedna sala, to robi ona piorunujące wrażenie. Myślałam, że na moment przeniosłam się do Rzymu. Coś pięknego!
5. Dolina Pereł, Zamek Czocha, Zapora Złotnicka.
Zamek Czocha polecam zwiedzić wewnątrz, tajemne przejścia przez biblioteczki i ukryte w ścianach drzwi dostarczą dreszczyku wrażeń absolutnie każdemu. Dolina Pereł swoją nazwę zawdzięcza historycznemu występowaniu w przejrzystych wodach tutejszej rzeki małż perłowych. Dzisiaj jednak niestety ich już tam nie najdziemy.
6. Zamek Książ.
Czy trzeba go przedstawiać? Ten imponujący zabytek jest trzecim co do wielkości zamkiem w Polsce (po Malborku i Wawelu). Pięknie odrestaurowany z zewnątrz, zarządzany przez gminę Wałbrzych jest najpiękniejszą wizytówką Dolnego Śląska.
7. Muzea motoryzacji – WENA w Oławie i Zamek Topacz.
Fenomenalne muzeum WENA, które ma w swoich zbiorach nie tylko imponującą liczbę zabytkowych samochodów, ale też tysiące innych przedmiotów i reliktów przeszłości. Przede wszystkim muszę wspomnieć o wspaniałej części muzeum dotyczącej czasów PRLu, gdzie pośród licznych eksponatów jeździ nowoczesny robot, można posłuchać muzyki na żywo, a także zjeść tradycyjne ciastko lub tatara kupując go spod lady u wyjątkowo niemiłych pań (to też specjalnie). To muzeum robi ogromne wrażenie, sama z pewnością tam wrócę.
8. Dolina Pałaców i Ogrodów, na przykład Pałac Wojanów.
To szlak turystyczny, znajdujący się głównie w Kotlinie Jeleniogórskiej. Trasa obejmuje m.in. Pałac Pakoszów, zamek Chojnik, pałace w Staniszowie, Wojanowie, Łomnicy, Karpnikach i Mysłakowicach, a jej przejechanie zajmuje około 1,5 godziny. Ze swojej strony polecam Pałac Wojanów, robi wrażenie, a na tereny ogrodów można wejść z psem.
9. Zamek Księcia Henryka, Cieplice, Stawy Podgórzyńskie.
Zamek Księcia Henryka jest przepięknie położonym, małym zameczkiem, z którego zobaczyć można całą panoramę Karkonoszy. Z kolei Cieplice to urocza miejscowość uzdrowiskowa, obok której zobaczymy bardzo malownicze Stawy Podgórzyńskie.
10. Dolnośląskie ogrody Siruwia.
Choć nie jest to mój ulubiony ogród Japoński w Polsce, (ulubione są te w Pisarzowicach), to czeka tam na Was bardzo ciekawa wystawa lalek i zbroi samurajskich. Ogród jest też pięknie położony tuż przy lesie i w górach, co na pewno dodaje mu uroku.