Zielony Staw Kieżmarski

Zielony Staw Kieżmarski

Zdecydowaliśmy się na wycieczkę na Słowację. Ponieważ to daleko, a my jesteśmy biedni, w dodatku Rica nie dokłada się do paliwa (mówi że ma tylko psie pieniądze, a one nie są nic warte) zrekrutowaliśmy jeszcze jedną duszę do towarzystwa.
Pojechała z nami Weronika, moja przyjaciółka z podstawówki. Znamy się 20 lat, a zaczęło się dynamicznie, od dialogu:
-ej lubisz koniki?
-lubię
-ja też lubię
-będziesz ze mną siedzieć w ławce?
-dobra
I tak 20 lat później, nadal siadamy z sobą w ławce, chociaż ja już nie lubię koników (po prostu wolę pieski).

Iwona Marczak

Nazywam się Iwona, a Ty znajdujesz się na radosnej stronce o podróżowaniu. 60 krajów, 6 kontynentów, 3 podbródki – czyli dużo rodzinnych przygód, uśmiechu, sporo przydatnych wskazówek i absolutnie niepoważnego humoru 🙂

Transport

Jechaliśmy z Polski samochodem, zaparkowaliśmy na parkingu Biała Woda. Jeśli bierzesz psa,  pamiętaj żeby zabrać ze sobą paszport z ważnym szczepieniem na wściekliznę.

Atrakcje

Wybraliśmy się z parkingu Biała Woda na Zielony Staw Kieżmarski, w sumie pokonaliśmy pieszo 16 km, 530 metrów przewyższenia (Rica jakieś 20 km bo chodziła zygzakiem).
Po tych 8 km w jedną stronę, gdy z człowieka już ostatnia nadzieja ulatuje z parą z ust, gdy mróz szczypie i słońce zachodzi za wysokimi szczytami Tatr, czeka na człowieka schronisko „Chata pri Zelenom plese”, a tam czeka piękna, wspaniała, cieplutka Buchta Słowacka. Kochani, na temat tego żarcia mogłabym pisać poematy. Co za cudowna, miękka buła drożdżowa, w środku wypełniona dżemikiem, suto posypana kakałkiem i cukrem i do tego wszędzie MASŁO mój Boże kochani, myślałam że zemdleję, takie to było dobre 😃
Widoki na trasie są niesamowite, kolory drzew w połączeniu z majestatem gór, to wszystko naprawdę warto zobaczyć. Trasa wznosi się łągodnie, choć jest długa i po drodze są dość spore kamienie, warto więc zaopatrzyć się w dobre buty. Warto wybrać się w trasę wcześnie rano, bo słońce nad Zielonym Stawem Kieżmarskim szybko zachodzi. Na Słowackie Tatry można z psem, w dodatku jest dużo mniej ludzi niż po Polskiej stronie.

Galeria

Podsumowanie

Dziękuję Weronice za cudowne towarzystwo, nie dość że nic nie narzekała, to jeszcze ciągle nas rozbawiała swoimi żartami (troszku sprośnymi więc tu nie przytoczę, ale naprawdę polecam) oby więcej takich wspaniałych wspólnych wypadów, wspomnienia są najwięcej warte na świecie ❤

Alzacja – bociani raj
Całodzienna wycieczka – dwa pałace i Nikiszowiec
Europa ŚrodkowaSłowacja

Najnowsze artykuły:

Najciekawsze

Najciekawsze